Gdy Bóg dopuszcza trudne chwile

Wiele razy czytałem ten fragment i kiedyś nawet głosiłem kazanie na podstawie tych wersetów.

Dzisiaj coraz lepiej rozumiem sens tego, o czym mówi Apostoł Piotr.

“Ukórzcie się więc pod mocną rękę Bożą, aby was wywyższył czasu swego. Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie.” – 1 Piotra 5:6-7

Tylko przypomnę jaki był kontekst historyczny. Ludzie wierzący przechodzili przez trudny okres prześladowań w Azji Mniejszej. Byli pozbawiani domów, pracy, rodzin i często tracili życie, bo wyznawali Jezusa Chrystusa, jako Boga i byli temu wierni. Patrząc wstecz, kościół był najsilniejszy właśnie wtedy, kiedy przechodził przez bardzo trudne chwile, a najsłabszy duchowo, kiedy ludzie byli otoczeni przez dobrobyt. Wydaję mi się, że za wyjątkiem niektórych krajów, żyjemy w czasach prosperity i to ma ogromny wpływ na stan duchowy kościoła.

Coś jest w naturze człowieka, co sprawia, że kiedy Bóg zsyła błogosławieństwa, to człowiek, zamiast być nieskończenie Bogu wdzięcznym, zapomina o Nim i staje się “samodzielny”. Dlaczego jest tak, że Bóg musi dotknąć człowieka czymś bardzo bolesnym aby pokazać jak bardzo człowiek Go potrzebuje, jak bardzo jest zależny od Niego i że prawdziwa radość jest tylko w Nim?

Kilka wersetów wcześniej Apostoł Piotr tłumaczy co i dlaczego czyni Bóg oczyszczając Swój kościół:

1 Piotra 4:17 “Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd od domu Bożego; a jeśli zaczyna się od nas, to jakiż koniec czeka tych, którzy nie wierzą ewangelii Bożej?”

Prześladowania, przez które przechodzili wierzący ze zborów w Azji Mniejszej, były częścią Bożego planu by oczyścić Kościół i dlatego też Apostoł Piotr mówi o tym, żeby nie przeciwstawiać się i nie walczyć przeciwko Bożej woli, ale przyjąć wszystko z pokorą – oddać całą sytuację w Boże ręce.

Jak powinniśmy rozumieć to w kontekście tego, co teraz panuje wszędzie na świecie i dotyka również nas?

Bogu najbardziej zależy na duszy człowieka! Bóg nie powstrzyma się przed niczym aby uratować ludzką duszę i jest to wyraz Jego miłości. My, jako ludzie, jesteśmy najbardziej przywiązani do swojego ciała i życia materialnego, doczesnego. Jezus Chrystus oddał swoje życie by uratować nas przed piekłem i dać nam życie wieczne.

Bóg coś robi teraz i Jego działania przyniosą zamierzony efekt. Jest to trudne doświadczenie i będzie bardzo bolesne, ale jeśli rozumiemy, że robi to nasz Ojciec i Jedyny prawdziwy Bóg, to w tej całej sytuacji możemy odczuwać pokój. Pokój, który jest oparty na zaufaniu do Niego, wiedząc kim On jest.

Ap. Piotr mówi o tym, że Bóg wywyższy czasu swego.

“Wywyższy” w tym kontekście oznacza, że zabierze ten problem wtedy, kiedy osiągnie Swój cel w życiu osoby wierzącej, albo całego kościoła w konkretnej sytuacji.

Co dalej będzie z epidemią covid-19? Tylko Bóg wie! Ale ten tekst z Piotra oznacza, że Bóg zabierze tę tragedię wtedy, kiedy zostanie osiągnięty cel dla którego dopuścił tę sytuację. Zrozumienie tego powinno sprawić, że każdy z nas ugnie swe kolana i zacznie z pokorą i spokojem błagać Boga o okazanie łaski nam i całemu światu.

Jak tylko w swoich sercach zrozumiemy, że Bóg ma określony cel, że robi to dla dobra naszych dusz i upamiętania wielu, wtedy serce się uspokoi i przyjmie Jego wolę i dane okoliczności.

Jest jeden ciekawy wątek w tym, co napisał Apostoł Piotr. Otóż użył słów: “pod MOCNĄ rękę Bożą”. W którym fragmencie Biblii użyto tego samego określenia, które mogło zainspirować Piotra? Znajduje się ono w wersetach opisujących historię o wyprowadzeniu narodu wybranego z Egiptu.

II Mojżeszowa 32:11 “Lecz Mojżesz łagodził gniew Pana, Boga swego i mówił: Dlaczegóż, Panie, płonie gniew twój przeciwko ludowi twojemu, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej wielką siłą i ręką potężną?”

IV Mojżeszowa 8:2-3 “Zachowaj też w pamięci całą drogę, którą Pan, Bóg twój, prowadził cię przez czterdzieści lat po pustyni, aby cię ukorzyć i doświadczyć, i aby poznać, co jest w twoim sercu, czy będziesz przestrzegał jego przykazań, czy nie. Upokarzał cię i morzył cię głodem, ale też karmił cię manną, której nie znałeś ani ty, ani nie znali twoi ojcowie, aby dać ci poznać, iż człowiek nie samym chlebem żyje, lecz że człowiek żyć będzie wszystkim, co wychodzi z ust Pana.”

Podobnie jest i dzisiaj. Bóg doświadcza nas teraz mocno i może się zdarzyć tak, że te doświadczenia staną się jeszcze trudniejsze. Możemy być jednak pewni, że On w tym wszystkim będzie się o nas troszczył, będzie dawał nam tyle ile trzeba każdego dnia i przypomni nam wszystkim, że to On jest naszym Ojcem, który troszczy się o nas i, że do życia potrzebujemy tylko Jego. On da nam wszystko inne.

Niech z łaski Boga te słowa mocno się utrwalą w naszych sercach – będziemy żyć wszystkim, co wychodzi z ust Pana:-)

Dalej Apostoł Piotr pisze coś, co jest ogromnym pocieszeniem:

1 Piotra 5:7 “Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie.”

 

W greckim tekście jest to napisane inaczej —> ukórzcie się….składając wszelką troskę na niego…

Wobec tego, powinniśmy zrozumieć, że jeśli się zamartwiamy, jeśli poddajemy się różnym troskom, to jest to spowodowane przez pewną formę pychy, która pozwala nam polegać w życiu na sobie. Jest to jeden z największych problemów w naszym życiu, kiedy myślimy, że poradzimy sobie sami bez Boga.

Powinniśmy przyjmować zaistniałe okoliczności z pokorą, z zaufaniem do Boga wiedząc, że nawet najbardziej przykre doświadczenia (prześladowania, koronawirus i t.d.) są Bożym instrumentem by nas oczyszczać, by nam pokazać co znajduje się w naszym sercu i przybliżyć nas jeszcze bardziej do Siebie!

Kiedy się troszczymy, to jedynym bogiem, któremu ufamy jesteśmy my sami. Kiedy powierzamy wszystko Bogu, to pokazujemy, że ufamy tylko Jemu i tylko On jedynie ma moc i mądrość by pokierować właściwie całą sytuacją.

Psalm 55:23 “Zrzuć na Pana brzemić swoje, A On cię podtrzyma! On nie dopuści, By na zawsze zachwiał siś sprawiedliwy.”

Nawet w takiej sytuacji jest możliwość mieć absolutny pokój w Bogu.

Biblia jest OGROMNYM DAREM ŁASKI dla nas!

Alex Dylikowski