Koronawirus i strach

Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem”. Czy ten werset ma związek z koronawirusem? 

Temat koronawirusa jest obecnie tematem nr 1 we wszystkich mediach na całym świecie. Czy powinniśmy bagatelizować ten temat i przestać oglądać wiadomości w TV? nie czytać informacji w internecie? Bagatelizować zalecenia bezpieczeństwa w obecnej sytuacji? Oczywiście że nie. Ale odpowiedzmy sobie na pytanie: czy żyjemy w strachu przed koronawirusem? Czy boimy się że zachorujemy my albo ktoś z naszych bliskich?  Ten strach jest niestety bardzo mocno podsycany przez media.

„Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom Ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej.”

Czy wierzysz w to Słowo czy może uważasz że Bóg zawiesił je na czas rozprzestrzeniania się koronawirusa? A jeśli wierzysz to czemu się boisz?. Słowo Boże mówi wyraźnie że mamy się nie bać. Strach, ten paniczny np. przez zarażeniem nie pochodzi od Boga. On nie jest źródłem strachu. Jeżeli więc nie pochodzi od Boga to od kogo?

Wiele instytucji, szkół, miejsc z których codziennie korzystamy musiało zawiesić swoją działalność, nasz kościół tak jak i wiele innych musiał zawiesić nabożeństwa. Szanujemy decyzję władz ale jest to też po prostu rozsądne w obecnej sytuacji. Jednak Bóg nigdy, przenigdy nie zawiesza Swojego Słowa.

Biblia wspomina o dwóch rodzajach strachu. Pierwszy jest pożyteczny i do niego powinniśmy być zachęcani. Drugi jest szkodliwy i powinniśmy go unikać. Pierwszy strach jest strachem przed Panem. Rodzaj tego strachu niekoniecznie oznacza, że czegoś się boimy. Jest to raczej bojaźń Pana, zachwyt jego mocą i chwałą. Jest to również właściwa postawa względem Jego gniewu. Innymi słowy, strach przed Panem jest wiedzą o tym jaki jest Bóg, pochodzącą ze znajomości Jego i Jego atrybutów.

Bojaźń Pana przynosi wiele błogosławieństwa i pożytku. Jest początkiem mądrości i prowadzi do głębszego zrozumienia (Psalm 111.10).

A co z tym drugim strachem?

Jeżeli jego źródło nie jest położone w Bogu to gdzie?

Źródłem strachu jest diabeł i jest to jego jeden z największych jak nie największy oręż wobec człowieka. Używa do tego mnóstwa różnych sposobów wypracowanych przez lata. Cel jest jeden: masz się bać. Masz się bać o siebie, o swoich bliskich, o swoją niepewną przyszłość. Masz przestać ufać Bogu, masz przestać wierzyć, że Boże obietnice zapisane w Biblii są prawdą, masz przestać wierzyć że Bóg kontroluje wszystko co się dzieję na ziemi, masz się bać! Oto jego cel.

Boimy się bo jesteśmy grzesznymi ludźmi, czasem nawet jesteśmy owładnięci strachem.  „Nie ma bojaźni w miłości, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń, gdyż bojaźń drży przed karą; kto się więc boi nie jest doskonały” (1 Jana 4.18). Nikt nie jest doskonały i Bóg o tym wie. Z tego powodu dość często pojawiają się fragmenty w Biblii, które mają zachęcać w przezwyciężaniu strachu. Począwszy od 1 Księgi Mojżeszowej, kontynuując aż do Księgi Objawienia św. Jana, Bóg przypomina byśmy się nie bali.

Często boimy się przyszłości i tego co się z nami stanie. Lecz Jezus przypomina nam, że Bóg troszczy się nawet o ptaki, zatem o ileż bardziej będzie troszczył się o ludzi? „Nie bójcie się; jesteście więcej warci niż wiele wróbli” (Ew. Mateusza 10.31).

W Psalmie 56.12 psalmista pisze, „Bogu ufam, nie lękam się; Cóż mi może uczynić człowiek?” Jest to niesamowite świadectwo zaufania Bogu. Bez względu na to co się wydarzy, psalmista będzie ufał Bogu gdyż on wie i pojmuje moc Boga. Kluczem przezwyciężenia strachu jest całkowite zaufanie Bogu. Ufanie Bogu jest odrzuceniem strachu. Jest zwróceniem się do Boga, nawet w najtrudniejszych chwilach i poleganiu na Nim, jako Tym który wszystko kontroluje.

Uczniowie Jezusa pomimo że chodzili z Nim, przebywali praktycznie cały czas w Jego obecności, oglądali cuda które czynił, też mieli pełno obaw co do swojej przyszłości. Pewnego razu Jezus widząc zapewne bojaźń i troskę uczniów o swój los, powiedział im pełne pokoju słowa: które możemy przeczytać w Ewangelii Łukasza w 12 rozdziale :

Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia? Jeśli więc nawet drobnej rzeczy uczynić nie możecie, to czemu zbytnio troszczycie się o inne? Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą. A powiadam wam: Nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, o ileż bardziej was, małej wiary!  I wy zatem nie pytajcie, co będziecie jedli i co będziecie pili, i nie bądźcie o to niespokojni! O to wszystko bowiem zabiegają narody świata, lecz Ojciec wasz wie, że tego potrzebujecie. Starajcie się raczej o Jego królestwo, a te rzeczy będą wam dodane.

Jeżeli postanowiłeś zaufać Jezusowi, jeżeli Boże sprawy są dla Ciebie najważniejsze, to możesz mieć pewność że ta obietnica nie zakończyła się wraz ze śmiercią uczniów Jezusa. Bo jeżeli i Ty jesteś Jego uczniem to ta obietnica dotyczy także i Ciebie, teraz w 2020 roku w każdych okolicznościach.

Tak jak Hiob powiedział, gdy doświadczał wielu trudnych chwil w swoim życiu, o których czytamy w Biblii, „Choćby mnie zabił Wszechmocny- ufam, i dróg moich przed nim chcę bronić” (Księga Joba 13.15,).

Czy myślisz że w sytuacji kiedy Hiob dowiedziałby się, że na świecie pojawił się koronawirus drżałby ze strachu? On przeszedł o wiele cięższe doświadczenia, stracił praktycznie wszystko ale nie stracił swojej ufności i pokoju w Bogu.

Drogi Bracie, droga Siostro, drogi Przyjacielu  który czytasz ten tekst. Nie zachęcam nikogo żeby bagatelizować zalecenia władz i służb sanitarnych, zaprzestania higieny i na siłę szukania przysłowiowego guza, Wręcz przeciwnie, stosujmy się do zaleceń bezpieczeństwa, dajmy przykład swojej odpowiedzialności a nie lekkomyślności ale o jednym pamiętajmy. Jeżeli jesteś Bożym dzieckiem to nie ma takich okoliczności w których musisz żyć w strachu czy w panice.

Bez względu na to co się dzieję i co się jeszcze wydarzy.

„Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom Ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej.” Księga Izajasza, 41.10-13

Tomek